Tryb terenowy: ON. Jak to się mówi, progres jest.

, , , , ,

On [EN] w sensie, że załączony 😉 Jakiś czas temu kupiłem pierwsze konkretne buty do biegania po terenie, takie hmmm ze średniej półki. Podchodzę już trochę bardziej poważnie do biegania niż na początku, w pewne rzeczy trzeba się po prostu uzbroić. Ten kto czytał moje początki kojarzy mój pierwszy oficjalny bieg i sposób w jaki do tego podchodziłem. Dokładnie właśnie od tego biegu mnie pobiegało, zaczęła się ta świetna przygoda.

Był to bieg w terenie po lesie o długości trasy 8km, góry, strome doły, błoto, bagno, deszcz. Niebezpieczeństwo na każdym kroku w postaci nierównych nawierzchni, kamieni, skał i bali upadłych drzew, gałęzi, i co najfajniejsze – w nocy, totalna ciemnia (październik po godz. 20). Wszyscy oczywiście wyposażeni w odpowiednie oświetlenie (latarki na głowach) i ubrania zapewniające dobrą widoczność.

Dla czego o tym piszę?

Po dwóch latach ponownie wziąłem udział w tym wydarzeniu, nieco lepiej przygotowany i oczywiście w lepszej kondycji. W 2017 roku zająłem tam ponad 290-te miejsce, ledwo co dobiegłem… W tym roku postanowiłem że pobiegnę aby sobie przypomnieć no i po raz pierwszy pomyślałem też o czasie, chciałem dać z siebie wszystko.

Te oto trapery pomogły mi…

Kiprun Trail XT7

Chyba dałem co mogłem bo zająłem 23 miejsce na 800 osób. I na prawdę nie żałuję że kupiłem te buty! Bez nich był bym o wiele dalej. Byłem przeogromnie szczęśliwy, ale i trochę zawiedziony jednocześnie. Pamiętam że za pierwszym razem trasa mi się strasznie dłużyła, teraz było na odwrót.

Wydawało mi się że jeszcze sporo do przebiegnięcia, oszczędzałem siły na kolejne niespodzianki (niepotrzebnie) a tu nagle zonk, kilkaset metrów do mety… Niespodzianki takie jak np wbieganie pod strome góry, masakrycznie ciężka przeprawa. Jak już zobaczyłem metę z góry wiedziałem że koniec jest bliski i zacząłem naparzać jak najszybciej mogłem. I meta… Cudowne uczucie, pustki, gdzie się podziali ludzie? Jeszcze nie przybiegli 😀 Na mecie ze mną było kilkanaście osób tylko, reszta zaczęła się dopiero zbiegać po jakimś czasie.

Pierwsza 25

Marzyłem aby być pierwszej 30-tce, realnie stawiałem na pierwszą 100-etkę. No cóż, mile jestem zaskoczony 🙂 i bardziej zmotywowany.

Menu